Każdy może napsocić

Zaktualizowano: 4 maj 2021



Co to takiego „OC w życiu prywatnym”?

Zakłady ubezpieczeń określają to jako:

Odpowiedzialność cywilna ubezpieczonego i osoby objęte ubezpieczeniem za szkody w mieniu lub na osobie, wyrządzone osobom trzecim w związku z wykonywaniem czynności życia prywatnego”

Odpowiedzialność cywilna wynikająca z tytułu czynu niedozwolonego (odpowiedzialność cywilna deliktowa).”

Odpowiedzialność cywilna ubezpieczonego i osób pozostających z nim we wspólnym gospodarstwie domowym, jeżeli w związku z czynnościami w życiu prywatnym lub posiadaniem mienia są oni zobowiązani, w myśl przepisów prawa, do naprawienia szkody wyrządzonej osobie trzeciej w następstwie czynu niedozwolonego.”

Słowa różne, a tak naprawdę chodzi o to samo. Występują jednak różnice w zakresach odpowiedzialności pomiędzy zakładami ubezpieczeń, na co trzeba zwracać uwagę, żeby nie było rozczarowania, jeżeli wystąpi problem i trzeba będzie naprawić szkodę.

O odpowiedzialności cywilnej mowa również w Kodeksie Cywilnym, który reguluje odpowiedzialność stron w sytuacjach, kiedy nie mamy do czynienia ani z wykroczeniem ani z przestępstwem. Ale skupmy się na towarzystwach ubezpieczeniowych.

To w końcu co tak naprawdę ubezpieczam? Ubezpieczam szkody, które zostały wyrządzone osobom trzecim czyli sąsiadom, osobom, których nie znam a polegające (w uproszczeniu) na uszkodzeniu ich rzeczy, uszkodzeniu ich ciała czy też przyczynieniu się do tego (stłuczenia, rozcięcia skóry, złamania). Przykłady:

1. Sprawuję opiekę nad niepełnoletnimi dziećmi. Dziecko bawiąc się na podwórku (np. jazda na rowerze) zarysowało auto sąsiada.

2. Dziecko grało w piłkę i podczas zabawy została stłuczona szyba w mieszkaniu sąsiada.

3. Podczas robienia zakupów dziecko strąciło z półki buteleczkę drogich perfum. Butelka się rozbiła.

4. Wsiadałem do autobusu z dzieckiem w wózku. Tak się niefortunnie stało, że zaczepiłem o nogawkę innego pasażera i uszkodziłem mu spodnie.

5. Wyszedłem na spacer z pieskiem. Zawsze jest spokojny, ale tym razem coś go zaniepokoiło i rzucił się na przechodnia. Uszkodził mu kurtkę.

6. Małe dziecko wpadło w biegu pod nogi starszej Pani. Ta się przewróciła, potłukła i doszło do pęknięcia kości.

7. Postanowiłem mieć własny miód. Pojawił się ul. Pszczoły użądliły dziecko sąsiada. Dziecko z alergią. Sąsiad wystąpił o odszkodowanie.

8. Pękł wężyk pod zlewem i woda przeciekła do sąsiada. Zostały plamy na suficie. Za malowanie trzeba zapłacić.

9. Wypad na narty. Na ruchliwym stoku podczas zjazdu zderzenie z innym narciarzem. Połamałem mu narty. Rozcięcie na twarzy.

10. W końcu wakacje. Wyjazd rodzinny do pensjonatu. Mały brzdąc znalazł mamy pomadkę i rozpoczął swoją twórczość na ścianie. Niestety, nie da się tego usunąć.

11. W gospodarstwie agroturystycznym, jadąc rowerem wjechałem w stado gęsi. Kilka nie przeżyło.

Przypadki można mnożyć ale wszystkie mają jedną cechę wspólną. Jeżeli będę przewidujący, zapłaci za nie zakład ubezpieczeń. I to nie tylko za szkody powstałe w Polsce, również za granicą. Jeden warunek, muszę się ubezpieczyć.

Czy warto? Jeżeli nie jestem ubezpieczony, za wszystko zapłacę z własnej kieszeni. Wystarczy spojrzeć na powyższe (nieliczne przypadki) i od razu widać, z jakimi kwotami muszę się zderzyć. Lakierowanie pojazdu – kilkaset złotych. Wymiana szyby – kilkaset złotych. Malowanie pomieszczenia – już w tysiącach. Koszty leczenia ? Trudno określić.

Kogo obejmuje ochrona? Ochrona obejmuje wszystkie osoby prowadzące wspólne gospodarstwo domowe (dzieci pełnoletnie uczące się do określonego wieku). Obejmuje również zatrudnioną pomoc domową. Należy jednak pamiętać, że nie obejmuje ona szkód, do których doszło w wyniku umyślnego działania, też między innymi: korzystania z Internetu, naruszenia dóbr osobistych, praw autorskich, wartości pieniężnych, przenoszenia chorób, piesków jeżeli nie były szczepione, nie trzymanych na smyczy i bez kagańca.

Więc warto. Każdy powinien to mieć.

Ile to kosztuje? Naprawdę niewiele. 2 – 3 pizze w roku mniej. I jak widać, jest to bardzo tania alternatywa dla wszystkich, którzy nie chcą ubezpieczać elementów stałych i ruchomości mieszkania, co kosztuje wiele razy drożej. To również doskonała, tańsza alternatywa dla osób wynajmujących mieszkanie, a liczących każdą złotówkę. Czyż nie może stanowić również zabezpieczenia utraty kaucji?

Oczywiście zakłady ubezpieczeń mogą przerzucić część odpłatności na ubezpieczonego, wprowadzając tzw. franszyzy. Na te elementy również trzeba zwracać uwagę zawierając ubezpieczenie. Ale o franszyzach i różnym podejściu towarzystw ubezpieczeniowych do czynności życia codziennego w kolejnych postach.

0 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

O MNIE

IMG_20200618_152607_edited.jpg

Doradzam przy wyborze ubezpieczenia.

Sens ubezpieczenia polega na tym,

żeby mieć ochronę, a nie na tym,

żeby posiadać ubezpieczenie.